Freelancer najczęściej pracuje z domu, przestrzeni coworkingowej, kawiarni albo bezpośrednio u klienta. Brak stałego biura nie oznacza jednak, że firma nie potrzebuje adresu, sprawnego odbioru korespondencji i miejsca, w którym od czasu do czasu można przeprowadzić spotkanie biznesowe.
Pytania, czy wirtualne biuro opłaca się freelancerowi, nie należy więc sprowadzać wyłącznie do porównania abonamentu z czynszem za tradycyjny lokal. W praktyce najczęściej wybór dotyczy dwóch rozwiązań: używania prywatnego adresu mieszkania albo oddzielenia spraw firmowych od domowych przy pomocy wirtualnego biura.
Znaczenie ma przede wszystkim sposób wykonywania pracy. Grafik, programista, copywriter, tłumacz czy konsultant mogą należeć do zupełnie różnych branż, ale mieć podobne potrzeby: pracować z dowolnego miejsca, rzadko przyjmować klientów i nie chcieć utrzymywać lokalu wykorzystywanego tylko przez kilka godzin w miesiącu.
Najkrótsza odpowiedź: wirtualne biuro może opłacać się freelancerowi, jeżeli rozwiązuje konkretny problem – chroni adres domowy, zapewnia odbiór poczty podczas nieobecności albo umożliwia okazjonalne spotkania z klientami. Jeżeli żadna z tych potrzeb nie występuje, dodatkowy abonament może nie być potrzebny.
Freelancer nie wynajmuje biurka, lecz porządkuje zaplecze firmy
Wirtualne biuro nie jest stałym stanowiskiem pracy i nie powinno być w ten sposób traktowane. Freelancer nadal może wykonywać swoje obowiązki w domu lub w innym wybranym miejscu. Usługa zapewnia natomiast zaplecze administracyjne, które działa niezależnie od tego, gdzie w danym dniu znajduje się przedsiębiorca.
W zależności od wybranego pakietu może ono obejmować adres firmy, odbiór korespondencji, powiadomienia o przesyłkach, skanowanie listów oraz dostęp do sal spotkań. Dobre wirtualne biuro w Warszawie pozwala więc rozdzielić miejsce codziennej pracy od adresu wykorzystywanego w sprawach firmowych.
Dla freelancera nie jest najważniejsze to, czy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, czy świadczy usługi za pośrednictwem spółki. O przydatności wirtualnego biura decyduje przede wszystkim to, jak często korzysta z fizycznego lokalu, ile korespondencji otrzymuje i czy chce podawać klientom własny adres zamieszkania.
Kiedy wirtualne biuro rzeczywiście pomaga freelancerowi?
1. Kiedy nie chcesz używać adresu mieszkania
Adres wykorzystywany do prowadzenia działalności pojawia się w dokumentach, umowach, na fakturach oraz w wybranych rejestrach. Jeżeli freelancer pracuje z własnego mieszkania, może nie chcieć, aby klienci i inne osoby łatwo łączyły jego firmę z miejscem zamieszkania.
Wirtualne biuro pozwala ograniczyć ten problem. Firma otrzymuje odrębny adres, natomiast mieszkanie pozostaje miejscem prywatnym. Ma to szczególne znaczenie dla osób, które prowadzą działalność samodzielnie, nie przyjmują klientów w domu albo wynajmują mieszkanie i nie chcą uzależniać adresu firmy od kolejnych przeprowadzek.
Nie oznacza to całkowitej anonimowości przedsiębiorcy. Dane wymagane przepisami nadal należy prawidłowo zgłaszać odpowiednim instytucjom. Korzyścią jest natomiast to, że publicznie używany adres firmy nie musi być jednocześnie adresem codziennego życia freelancera.
2. Kiedy często pracujesz poza domem lub podróżujesz
Freelancer może wykonywać zlecenia u klientów, pracować z różnych miast albo przez część roku przebywać za granicą. W takiej sytuacji tradycyjna skrzynka pocztowa pod adresem mieszkania nie zawsze zapewnia sprawny dostęp do korespondencji firmowej.
Stały odbiór przesyłek i szybkie powiadomienie o nowym liście pozwalają reagować bez konieczności regularnego sprawdzania skrzynki. Jeżeli pakiet obejmuje skanowanie, z treścią korespondencji można zapoznać się zdalnie. Jest to praktyczne zwłaszcza wtedy, gdy freelancer często zmienia miejsce pracy lub przez dłuższy czas przebywa poza Warszawą.
Warto jednak uczciwie ocenić skalę tej potrzeby. Osoba, która otrzymuje jeden zwykły list na kilka miesięcy i niemal zawsze pracuje w domu, może nie odczuć dużej różnicy. Dla freelancera regularnie podróżującego sprawna obsługa korespondencji może natomiast oszczędzać czas i ograniczać ryzyko przeoczenia ważnej przesyłki.
3. Kiedy spotkania z klientami odbywają się tylko czasami
Wiele usług freelancerskich można realizować całkowicie online, ale od czasu do czasu potrzebne jest spotkanie osobiste, podpisanie dokumentów albo spokojna rozmowa z ważnym klientem. Wynajmowanie stałego lokalu tylko z tego powodu najczęściej nie byłoby uzasadnione.
Rozwiązaniem może być dostęp do sali spotkań w centrum Warszawy, z której korzysta się po wcześniejszej rezerwacji. Freelancer nie płaci wtedy za codzienną gotowość całego biura, ale nadal może przyjąć klienta w miejscu odpowiednim do rozmowy biznesowej.
4. Kiedy potrzebujesz adresu, który nie zmieni się razem z mieszkaniem
Zmiana prywatnego mieszkania może oznaczać konieczność aktualizowania danych firmy w urzędach, banku, umowach, na stronie internetowej i w dokumentach przekazywanych kontrahentom. Dla osoby wynajmującej mieszkanie albo planującej przeprowadzkę jest to dodatkowa praca, która nie ma związku z wykonywanymi zleceniami.
Stały adres firmowy ogranicza liczbę takich zmian. Freelancer może przeprowadzić się, rozpocząć pracę z innego miasta albo wyjechać na dłużej, nie przenosząc przy każdej zmianie całego zaplecza administracyjnego swojej działalności.
Czy koszt wirtualnego biura jest uzasadniony przy niewielkiej działalności?
Freelancer nie powinien wybierać wirtualnego biura tylko dlatego, że jest ono znacznie tańsze od wynajęcia tradycyjnego lokalu. Jeżeli własny lokal w ogóle nie jest mu potrzebny, takie porównanie niewiele mówi. Ważniejsze jest ustalenie, czy korzyści wynikające z usługi są warte comiesięcznej opłaty.
Najtańszy abonament VSL-System kosztuje obecnie 59 zł netto miesięcznie. Aktualny zakres poszczególnych pakietów można sprawdzić w cenniku wirtualnego biura. Freelancer powinien wybrać pakiet odpowiadający rzeczywistym potrzebom, zamiast automatycznie płacić za wszystkie dostępne usługi.
Jeżeli przedsiębiorca chce przede wszystkim korzystać z adresu i otrzymywać powiadomienia o poczcie, podstawowy wariant może być wystarczający. Skanowanie korespondencji ma większą wartość dla osoby często podróżującej albo mieszkającej poza Warszawą. Nie ma natomiast sensu płacić za tę funkcję tylko na wszelki wypadek, jeżeli wszystkie listy można bez problemu odbierać osobiście.
Przy ocenie opłacalności warto wziąć pod uwagę nie tylko wysokość abonamentu, ale również czas. Dojazdy po korespondencję, organizowanie miejsca na spotkanie, informowanie kontrahentów o kolejnej zmianie adresu czy oczekiwanie na ważny list również mają swoją wartość, nawet jeśli nie pojawiają się jako osobna pozycja na fakturze.
Kiedy wirtualne biuro może się freelancerowi nie opłacać?
Wirtualne biuro nie jest usługą potrzebną każdej osobie pracującej na własny rachunek. Jeżeli freelancer posiada własne mieszkanie, nie przeszkadza mu używanie domowego adresu, niemal nie otrzymuje korespondencji i nie spotyka się osobiście z klientami, dodatkowy abonament może nie przynieść mu odczuwalnej korzyści.
Usługa nie rozwiąże również problemu braku miejsca do codziennej pracy. Osoba potrzebująca biurka przez pięć dni w tygodniu powinna rozważyć domowy gabinet, coworking albo niewielki lokal. Wirtualne biuro zapewnia adres i określone zaplecze administracyjne, ale nie zastępuje stałego stanowiska pracy.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku działalności wymagającej magazynu, pracowni, gabinetu lub specjalistycznego wyposażenia. Fotograf potrzebujący studia, projektant przechowujący materiały czy specjalista wykonujący usługi bezpośrednio w lokalu musi zapewnić sobie przestrzeń odpowiednią do rzeczywistego charakteru pracy. Sam wirtualny adres nie będzie tutaj wystarczający.
Prosty test przed podpisaniem umowy
Przed podjęciem decyzji warto odpowiedzieć na kilka praktycznych pytań:
- Czy chcę, aby klienci mogli znaleźć mój prywatny adres?
- Czy często przebywam poza miejscem zamieszkania i mogę nie odebrać ważnego listu?
- Czy planuję przeprowadzkę albo pracę z innego miasta lub kraju?
- Czy kilka razy w miesiącu potrzebuję odpowiedniego miejsca na spotkanie?
- Czy zależy mi na jednym, stałym adresie używanym w dokumentach firmowych?
- Czy rzeczywiście nie potrzebuję własnego biurka dostępnego codziennie?
Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym większe prawdopodobieństwo, że wirtualne biuro będzie dla freelancera praktycznym wydatkiem. Nie jest to jednak matematyczny test. Dla jednej osoby najważniejsza będzie prywatność, a dla innej możliwość zdalnego odbioru korespondencji podczas wielomiesięcznego pobytu poza Polską.
Na co freelancer powinien zwrócić uwagę?
Przed zawarciem umowy warto sprawdzić, co dokładnie obejmuje cena, w jaki sposób biuro informuje o przesyłkach i czy korespondencję można odbierać osobiście. Istotne są również godziny pracy, zasady skanowania listów oraz możliwość wcześniejszego zarezerwowania sali.
Znaczenie ma także stabilność operatora. Częsta zmiana adresu powoduje dodatkowe formalności, dlatego warto sprawdzić, czy biuro działa w danej lokalizacji od dłuższego czasu i czy posiada rzeczywiste zaplecze obsługiwane przez pracowników. Niska cena ma mniejszą wartość, jeżeli po krótkim czasie trzeba ponownie przenosić adres firmy.
Podsumowanie
Wirtualne biuro opłaca się przede wszystkim freelancerowi, który pracuje zdalnie, nie potrzebuje codziennego dostępu do własnego lokalu, ale chce oddzielić adres firmowy od prywatnego życia. Usługa może być przydatna również podczas częstych podróży, zmian miejsca zamieszkania i okazjonalnych spotkań z klientami.
Nie każdy freelancer odczuje jednak takie same korzyści. Jeżeli domowy adres nie stanowi problemu, korespondencja pojawia się sporadycznie, a cała współpraca z klientami odbywa się online, można zrezygnować z dodatkowego kosztu. Najlepsza decyzja wynika więc nie z samej nazwy zawodu, lecz z rzeczywistego sposobu prowadzenia działalności.