Aktualności z branży wirtualnych biur

Naszym zdaniem rok 2018 jest przełomowy dla branży wirtualnych biur.
Poniżej znajdziecie Państwo najświeższe wiadomości.

Wirtualne biura – legalizacja działalności


Jeszcze nie tak dawno, bo w roku 2013 i 2014 urzędnicy walczyli z wirtualnymi biurami chcąc ograniczyć skalę ich działania.
Walka ta polegała na tym, żeby firmom rejestrującym się pod adresem wirtualnego biura nie nadać numeru NIP. Walka ta była nielegalna a poza tym, jak ktoś poszedł do Urzędu Skarbowego i nakrzyczał na zatrudnione tam osoby to dostawał NIP.
Było to zjawisko jakby z kraju trzeciego świata.
Doskonale pamiętamy klienta, który po wejściu do naszego biura krzyczał "k się prują" ciesząc się z otrzymanego NIPu.

Przypomnijmy artykuły prasowe z lat 2013-2014 :
28 październik 2013 r., "Puls Biznesu" : "Urzędnicy skarbówki nie lubią wirtualnych biur".
6 sierpnia 2014 r., "Rzeczpospolita" : "NSA: fiskus musi nadać NIP firmie z wirtualnym biurem".

Ponieważ biur wirtualnych nie udało się zlikwidować to znalazły w końcu swoją definicję w prawie. Należy też zauważyć, iż biura wirtualne nigdy nie były nielegalne, natomiast obecnie nie tylko są legalne, ale wiadomo już czym dokładnie są.

A więc wirtualne biuro to :
przedsiębiorcy w rozumieniu ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz. U. poz. 646 i 1479), świadczący usługi polegające na zapewnianiu siedziby, adresu prowadzenia działalności lub adresu korespondencyjnego oraz innych pokrewnych usług osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej.

Definicja ta znalazła się w Ustawie z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.
Niestety minusem tego faktu jest nałożenie na wirtualne biura sporych obowiązków a brak ich przestrzegania grozi surowymi karami. Może więc to spowodować, iż nowe wirtualne biura nie będą już powstawać a dotychczas funkcjonujące podniosą w końcu swoje ceny, które są bardzo niskie ze względu na dużą konkurencję.

Brak rąk do pracy w firmach kurierskich


Do wirtualnego biura przychodzi sporo korespondencji oraz przesyłek kurierskich. Już od dawna w Warszawie był problem z zatrudnianiem listonoszy oraz kurierów. W 2015 roku sytuację podreperowali trochę Ukraińcy. Trzeba przyznać, iż Ukraińcy oferują bardzo dobrą jakość pracy niezależnie na jakim stanowisku pracują. Niestety ogólna jakość pracy pracowników poczty i firm kurierskich w Warszawie ciągle sukcesywnie spada. Problemem jest brak rąk do pracy. Co z tego, że jakiś kurier zamiast doręczyć przesyłkę to wciśnie ją do skrzynki na listy a podpis odbiorcy sfałszuje skoro i tak nikt go nie zwolni, bo nie ma innych ochotników do pracy. Powiedzmy sobie szczerze, że zarobki w Polsce są śmieszne a koszty życia w Warszawie nie odbiegają bardzo od kosztów życia w północnej Anglii. Mieszkanie 47 metrowe z balkonem w nowym bloku na Mokotowie kosztuje obecnie te same 500 tys zł co dom w północnej Anglii, który jest szeregówką posiadającą 4 pokoje oraz ogród tylko, że kurier w Polsce zarobi 460 funtów a w Anglii 1250. Warto zauważyć, że najniższa możliwa płaca w Anglii to już 7,83 funta na godzinę a kwota wolna od opodatkowania to 11 850 funtów rocznie.

Brak rąk do pracy w firmach od przesyłek jest już tak dotkliwy, iż jednemu z naszych klientów najpierw nie doszedł list polecony a potem zginęła paczka kurierska Inpost.

Na nadanie listu poleconego do tego klienta mamy dowód nadania i składamy reklamację na poczcie, natomiast paczkę kurierską zwyczajowo zabiera kurier bez zostawiania jakiegokolwiek dowodu pobrania paczki. Dowód zamówienia kuriera posiada ten, który go zamówił. Ponieważ jednej firmie zginęły nagle 2 przesyłki to przedstawiciel tej firmy zdecydował się po prostu "wydrzeć na nas mordę", ponieważ zdaje się, iż nie wie jak dokonać reklamacji paczki Inpost.

Jak widać z powyższych wpisów branża wirtualnych biur jest obecnie branżą trudną. Z jednej strony można dostać 20 milionów kary z tytułu braku przestrzegania Ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, z drugiej strony pobiera się niskie abonamenty typu 45 zł miesięcznie, bo jest duża konkurencja a z trzeciej strony to na nas się "wydziera mordę", bo w firmach pocztowo – kurierskich jest brak rąk do pracy, bo lepiej jest pracować w magazynie w Anglii czy Niemczech niż nosić paczki od 5tej rano za 460 funtów na miesiąc ( pomiędzy 5tą a 6 rano jest ładowanie paczek na samochód ).

Chcielibyśmy niniejszym oświadczyć, iż nie po to wydaliśmy kilkaset tysięcy złotych na lokale w centrum Warszawy, by komuś ukraść paczkę.
Należy korzystać z renomowanych firm kurierskich jak DHL czy UPS ( co nie gwarantuje sukcesu, ale obniża prawdopodobieństwo porażki ) a nie najtańszego Inpost.

Na stronie sendit.pl na dzień 6 października 2018 roku widoczne są następujące ceny za paczkę do 10 kilo :
Inpost 11,39 zł,
FedEx 15,30 zł,
DPD 16,19 zł
UPS 22,50 zł.

Prosimy nie wybierać najtańszych rozwiązań i nie robić nam awantury, że paczka Inpost zginęła.



Zespół VSL-System