W co inwestować w dobie taniego dolara ?

Jak już wiele razy podkreślaliśmy wirtualne biuro stanowi sporą oszczędność zarówno czasu ( brak konieczności odbierania listów na poczcie ) oraz pieniędzy ( kwestia wynajmu pokoju biurowego oraz posiadania pracownika, by pokój ten nie był cały dzień zamknięty ).
Jeden z ostatnich naszych artykułów polegał na przedstawieniu możliwych opcji do inwestowania w dobie silnego dolara. Od tamtej pory dolar znacząco się osłabił. Ciężko jeszcze mówić o słabym dolarze, gdyż na dollar index jesteśmy na 93 a nie poniżej 80, ale warto przypomnieć, iż jeszcze niedawno w pierwszym kwartale tego roku byliśmy powyżej 100.
Dollar index to indeks odzwierciedlający siłę amerykańskiej waluty w porównaniu do koszyka 5 głównych walut: euro, jena, dolara kanadyjskiego, korony szwedzkiej oraz szwajcarskiego franka. Indeks ten możemy sprawdzać między innymi na stronie stockcharts.com

Wspomnienie późnej jesieni


Przypomnijmy o czym pisaliśmy, gdy dolar pozostawał silny. Nasz przekaz oczywiście był kierowany do osób zarabiających w złotówkach i chcących inwestować swoje złotówkowe nadwyżki finansowe. W dobie silnego dolara można więc było albo nie wymieniać złotówek na dolary i inwestować na rodzimym rynku np. w nieruchomości, albo inwestować w aktywa odwrotnie skorelowane do dolara np. metale szlachetne, surowce czy rynki rozwijające się. Zauważmy, iż aktywa te są obecnie droższe niż było to na przełomie 2016/2017 roku, jeśli oczywiście weźmiemy cenę wyrażoną w dolarach.

Co dalej ?


Złotówka jako waluta rynku rozwijającego się, na osłabieniu dolara także skorzystała. Najprostszą więc odpowiedzią na pytanie w co inwestować przy znacznie tańszym dolarze może być więc odpowiedź, by z okresu tego skorzystać poprzez kumulowanie walut. Skoro mamy obecnie do czynienia z drogimi obligacjami ( gdyż rentowności są niskie ), drogimi akcjami nie tylko na rynkach rozwiniętych, ale coraz bardziej też na rynkach rozwijających się, z metalami szlachetnymi i surowcami, które także od początku roku podrożały to w zasadzie zostaje nam albo kumulować walutę ( skoro mamy silnego złotego ) i kupować waluty takie, które potaniały na przestrzeni ostatnich miesięcy np. USD lub takie, które od jakiegoś czasu są tanie a umocnienie złotego jeszcze bardziej je potaniło np. EUR czy AUD, albo możemy wyszukać wśród aktywów, które podrożały takie aktywa, które nie zdążyły podrożeć. Przykładowo z metali szlachetnych mimo drożejącego złota nie podrożała platyna a z rynków rozwijających się tanie są akcje Gazpromu. Cały czas w miarę tania jest także ropa.

Świadomość ryzyka


Jak widać, jeśli nie załapaliśmy się na zwyżki cen złota, zwyżki cen akcji rynków rozwijających się, zwyżki cen akcji z rynków rozwiniętych to zostają ( oprócz kumulowania walut ) nam jedynie aktywa o podwyższonym ryzyku. Aktywa te nie drożeją, gdyż inwestycja w nie jest po prostu bardziej ryzykowna niż inwestycja w podobne do nich aktywa. Przykładowo platyna jest składnikiem katalizatorów samochodowych ( zarówno diesel jak i benzyna ) a przecież tyle się mówi o autach elektrycznych. Jeśli wszystkie samochody na świecie będą elektryczne to popyt na platynę znacząco spadnie. Na tym polega właśnie ryzyko. Pytanie tylko za ile lat ilość samochodów elektrycznych będzie większa niż spalinowych i czy kiedykolwiek samochody typu TIR mają szansę być na prąd ? Co do Gazpromu inwestorów odstraszają sankcje, możliwość dalszych sankcji, możliwość nacjonalizacji firmy w przypadku dużych problemów budżetowych Rosji. W przypadku ropy zagrożenie tkwi w zbijaniu ceny przez ropę z łupków z USA.
Jak więc widać tanie aktywa istnieją, lecz należy być świadomym czyhającego ryzyka.
Nie jest jednakże powiedziane, iż aktywa te nie mają szansy zdrożeć w ciągu następnych 10 lat. Platyna może znaleźć nowe zastosowanie w przemyśle dotąd nieznanym, część producentów platyny może wypaść z rynku, co zmniejszy jej podaż, z Rosji mogą być zniesione sankcje a zadłużenie firm produkujących ropę z łupków może być na tyle duże, że część z tych firm upadnie lub by ratować te firmy ( i banki w których się zadłużyły ) USA będą musiały przyłączyć się do porozumień OPEC, albo na Bliskim Wschodzie wybuchnie po prostu jakiś konflikt ( co zwyczajowo podraża cenę ropy ).

Szukaj sprawdzonych korelacji


Osobom z mniejszą skłonnością do ryzyka pozostaje jednakże kumulować waluty i czekać na zwiększenie stóp procentowych chociażby w USA. Zwiększenie to skorelowane jest z tamtejszym rynkiem nieruchomości. Przy wysokich stopach spadają notowania firm typu REIT, na co można by czekać kupując obecnie w miarę taniego dolara.
Każdemu kto chce zgłębiać swoją wiedzę o inwestycjach i stać się inwestorem globalnym a nie lokalnym polecamy serwis independenttrader.pl

Materiały i informacje przedstawione na niniejszej stronie internetowej wirtualnego biura zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one porady inwestycyjnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz.



Zespół VSL-System