Likwidacja spółki z o.o. w 2018 r. bez wychodzenia z domu

Ze względu na założenie spółki zoo, która się do niczego nie przydała postanowiliśmy jej nie utrzymywać przy życiu tylko zlikwidować.
Jak wiadomo zamiast likwidować martwą spółkę z oo można ją trzymać latami pod jakimś adresem np. wykupić dla niej wirtualne biuro w pakiecie podstawowym. Jest to niezła opcja, gdyż proces likwidacji jest kosztowny.
Wirtualne biuro za 45 zł netto to koszt niedużo większy niż utrzymanie konta bankowego – przykładowo w Alior Banku za konto dla naszej martwej spółki płaciliśmy po 20 zł miesięcznie.


Spółkę z oo można też komuś sprzedać, ale trzeba pamiętać, by skutecznie "zmusić" nabywcę do dopełnienia wszelkich procedur w KRS, tak by się nie okazało, że latami nasze nazwisko będzie figurowało przy danych tej spółki rozsianych po licznych stronach w internecie.
Nie wiadomo przecież czym spółka będzie się zajmowała za lat 2, 3 czy 5 i nie byłoby dobrze by nasze nazwisko nadal firmowało jej działania.
Aplikując o kredyt banki mogą sprawdzać co wychodzi na nasz temat w internecie, więc tym bardziej warto dbać o wizerunek.
Należy też zauważyć, iż znana jest nam osoba, która sprzedała około 100 spółek w życiu, jedną z nich kupili przestępcy i skończyło się to tak, że osoba ta miała nalot antyterrorystów o godzinie 4tej rano.
Trzeba więc rozważyć wszelkie za i przeciw czy spółkę po prostu trzymać i wirtualna siedziba ma być jej adresem do KRS, czy próbować sprzedać, czy postąpić najbardziej "po Bożemu" i po prostu wydać pieniądze na jej likwidację.

My chcieliśmy przetrzeć szlaki likwidacji, więc zdecydowaliśmy się na likwidację tego, co nie przydaje się do niczego.
Okazało się, że likwidację spółki z oo da się zrobić bez wychodzenia z domu.

Nawiązaliśmy kontakt z panią adwokat Katarzyną Kulig z Sosnowca.
Jej położenie poza Warszawą w niczym nie przeszkodziło w likwidacji spółki z oo a prawdopodobnie obniżyło koszty.
Na wstępie trzeba było tej pani adwokat posłać skan umowy spółki oraz dowód nadania NIP.
Ponieważ umowa naszej spółki była dość typowa to można było przejść do kolejnego etapu. W kolejnym etapie wspólnicy naszej spółki otrzymali wzory pełnomocnictw dla pani adwokat. W pełnomocnictwach tych chodziło o to, że normalnie to oboje wspólników musiało by pójść do notariusza i u tego notariusza podjąć odpowiednią uchwałę o likwidacji spółki. Ponieważ oboje wspólników dało pani adwokat pełnomocnictwo do reprezentowania wspólników na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników u notariusza to na to zgromadzenie mogła pójść jedynie pani adwokat, czyli wspólnicy już nie musieli iść osobiście do notariusza. Pełnomocnictwo to było tak napisane, że pani adwokat mogła jedynie podjąć uchwałę o likwidacji spółki.
Dokładna nazwa uchwały brzmiała "uchwała o otwarciu likwidacji i powołaniu likwidatora".
Likwidatorem został prezes spółki.
W związku z pełnomocnictwem pani adwokat umówiła się u notariusza w Sosnowcu, co prawdopodobnie również stanowiło niższy koszt niż w Warszawie.
Warto też podkreślić, że wszystko było załatwiane za pomocą emaili.
Korespondencja emailowa rozpoczęła się 4 kwietnia 2018 r. a notariusz został umówiony na 27 kwietnia 2018 roku, ponieważ w trakcie była Wielkanoc a później notariusz był podobno na L4. Co istotne, do tej pory nie trzeba było nic nikomu wpłacać.
4 maja 2018 roku otrzymaliśmy fakturę od notariusza na 674 zł brutto ( za akt notarialny i dwa wypisy ). Otrzymaliśmy też na email skan aktu notarialnego, w którym było otwarcie nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników oraz wspomniane wcześniej uchwały. Faktura od notariusza płatna była na konto bankowe notariusza.
Również 4 maja otrzymaliśmy od pani adwokat 3 załączniki :
- Pełnomocnictwo od likwidatora dla pani adwokat – w celu zgłaszania wszelkich zmian do KRSu i do reprezentowania likwidatora;
- Protokół z NZW – zatwierdzający bilans otwarcia likwidacji – w celu złożenia na nim podpisów przez prezesa / likwidatora spółki oraz wspólników;
- Oświadczenie likwidatora o zgodzie na pełnienie funkcji likwidatora.

Tutaj współpraca z panią adwokat polegała głównie na wydrukowaniu i podpisaniu tych przygotowanych załączników ( plików ) i odesłaniu ich pocztą do Sosnowca, do pani adwokat.

Dodatkowo pani adwokat poprosiła by nasz księgowy sporządził bilans otwarcia likwidacji – bilans musiał zostać sporządzony na dzień 27 kwietnia 2018 roku.
Nasz księgowy, który opiekuje się naszymi różnymi podmiotami gospodarczymi sporządził bilans za darmo i wysłał nam na email.
Bilans również został posłany pocztą do pani adwokat.

19 maja od pani adwokat przyszedł email z prośbą o zrobienie 3 przelewów i dostarczenie do niej emailem dowodów wpłat. Przelewy te to :
- 350 zł, opłata za wpis i ogłoszenie w MSIG, dla Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie Wydział XII KRS,
- 17 zł, opłata od pełnomocnictwa dla adwokat, dla Urząd Miasta Warszawy,
- 320 zł, opłata za publikację ogłoszenia, dla Ministerstwo Sprawiedliwości.

5 czerwca 2018 roku otrzymaliśmy fakturę od pani adwokat na 1476 zł brutto za obsługę procesu likwidacji.
Mamy też otrzymać skan dokumentów wysłanych do sądu oraz MSIG. Po ich otrzymaniu nasz artykuł zostanie zaktualizowany.

Oczywiście nie jest to jeszcze koniec procesu likwidacji, ale do tego momentu wszystko było załatwiane emailem oraz pocztą, co ograniczyło koszty pieniężne i poświęconego czasu. Można więc powiedzieć, że likwidacja przebiegła jak to się mówi "bez wychodzenia z domu".
Mamy też nadzieję, że jedyne co będzie dalej to jakieś pismo z KRS o tym, że spółka została zlikwidowana, ale zobaczymy jak to będzie w kolejnych miesiącach.

Aktualizacja 2 lipca 2018 r. - dopiero dziś, po dwóch przypominaniach się w czerwcu otrzymaliśmy skan dokumentów wysłanych do sądu oraz MSIG.

Aktualizacja 19 stycznia 2019 r. - otrzymaliśmy email od pani adwokat, że można przystąpić do ostatniej fazy likwidacji.
Do jej przeprowadzenia potrzebować będziemy:
- sprawozdania finansowego za rok 2018;
- sprawozdania likwidacyjnego sporządzonego za okres 1/1/2019 – 15/1/2019.
Niestety póki co jest problem. Sprawozdanie finansowe za 2018 rok należy zgłosić przez system informatyczny KRS. Okazuje się, iż problemem jest obecnie zgłaszanie sprawozdania do KRSu. Od października 2018 r. nastąpiły kolejne zmiany i teraz trzeba mieć podpis kwalifikowany aby wysłać sprawozdanie do KRSu:
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1390641,e-sprawozdania-uzycie-epuap-wyklucza-zlozenie-sprawozdania.html
Czekamy zatem na poprawkę informatyczną w KRS, żeby dało się podpisać sprawozdanie podpisem EPUAP.

Aktualizacja 15 kwietnia 2019 r. - udało nam się złożyć wyżej opisane dokumenty w KRS.
Złożenie dokumentów nie oznaczało jednak zakończenia sprawy. Tym razem dostaliśmy od pani adwokat dokumenty pod zakończenie likwidacji:
- oświadczenie likwidatora – brak wierzycieli;
- oświadczenie likwidatora – wyłożenie sprawozdania;
- sprawozdanie likwidatora;
- protokół ze zgromadzenia ( uchwały w przedmiocie zatwierdzenia treści sprawozdania likwidatora z wykonywanych przez niego obowiązków, w przedmiocie zatwierdzenia sprawozdania likwidacyjnego spółki, w przedmiocie podziału majątku spółki, w przedmiocie wyznaczenia osoby upoważnionej do przechowywania ksiąg i dokumentów spółki ).
Trzeba było też uiścić 400 zł do KRS.

Aktualizacja 16 maja 2019 r. - KRS wykreślił naszą spółkę z Rejestru Przedsiębiorców. Po otrzymaniu postanowienia o wykreśleniu nastąpią dalsze informacje dot. likwidacji.




Zespół VSL-System