Dwie szkoły inwestowania w nieruchomości

Wirtualne biuro oznacza oszczędność a oszczędność powinno się inwestować.
Zastanówmy się więc, jak to robić z głową wykorzystując nieruchomości.

Pierwsza szkoła inwestowania w nieruchomości zakłada inwestowanie w bliskiej okolicy od swojego miejsca zamieszkania.
Temat ten podnosił Robert Kiyosaki w swoich książkach, z których najbardziej znana to "Bogaty ojciec, biedny ojciec" oraz obecnie na YouTube to samo stanowisko podnosi inwestor panstwopiesto.pl

Całkiem inną szkołę prezentują ekonomiści np. dr Przemysław Kwiecień.
Ekonomiści wskazują tu dwie naczelne zasady inwestowania środków finansowych :
- dywersyfikacja,
- posiadanie większości aktywów w walutach krajów G10.

Dla przypomnienia do walut G10 zaliczamy USD, EUR, GBP, JPY, CHF, CAD, AUD, NZD, NOK, SEK.
Warto zwrócić uwagę, że z walutą EUR jest pewien problem mentalny. Trochę czym innym jest EUR w Hiszpanii a trochę czym innym EUR w Niemczech, gdyż jeśliby któryś z tych krajów zażądał nagle wyjścia z EUR to nasza inwestycja mogłaby być automatycznie zamieniona na walutę lokalną, jeśli inwestycja by była ściśle z tym krajem związana.

Uważamy więc, że owszem fajnie jest inwestować w nieruchomości, które są blisko, ale z drugiej strony posiadanie wszystkich nieruchomości tylko i wyłącznie w Warszawie łamie zasadę dywersyfikacji. Cóż ma obecnie powiedzieć inwestor z Syrii, Donbasu albo ...... Detroit. Podejrzewamy, że inwestor z Detroit wolałby jednak posiadać jakąś dodatkową nieruchomość w centrum Nowego Jorku, nie wspominając już o mieszkańcu Syrii czy Donbasu.

Mocna Polonia z Anglii i Walii


Obserwujemy finansowe wzmacnianie się Polonii z północnej Anglii i Walii. Każda jedna usługa np. adwokat, prawnik, geodeta, doradca kredytowy itp. jest oferowana nie tylko przez angielskie firmy, ale również przez firmy polskie – przez osoby, które wyjechały do Anglii w latach 2005-2010 r.

Osoby te bardzo dobrze radzą sobie na angielskim rynku, ukończyły szereg kursów oraz mają spore doświadczenie zawodowe w pracy u angielskich pracodawców. Istnieje więc możliwość dywersyfikacji portfolio nieruchomości o nieruchomości z północnej Anglii lub Walii i co za tym idzie dywersyfikacji zarabianej z czynszów waluty o GBP.

Za tego typu dywersyfikacją mogą przemawiać :
- liczne źródła wiedzy na temat nieruchomości w Wielkiej Brytanii, dostępne w języku polskim,
- tani funt ze względu na ciągłe perturbacje związane z Brexitem,
- ciekawe rozwiązania kredytowe obecne w Wielkiej Brytanii np. spłata samych odsetek przez 20 lat ( co daje bardzo niską ratę kredytu a więc większe bezpieczeństwo spłaty raty ),
- bardzo wysoka kwota wolna od opodatkowania w podatku dochodowym, sięgająca praktycznie całego czynszu z pierwszego kupionego domu, jeśliby był on kupiony za gotówkę,
- duży popyt na pokoje do wynajęcia, dzięki czemu dom szeregowy można podzielić przynajmniej na 3 pokoje ( 1 na dole i 2 na górze ) i w ten sposób uzyskać zadowalającą kwotę zwrotu ( a w piwnicy zrobić sobie kanciapę na czas pobytu turystycznego lub w celu podpisania umowy najmu – lepiej tydzień mieszkać za darmo w dobrze wyposażonej piwnicy z małym oknem niż w hotelu za 500 GBP ),
- tanie loty WizzAir np. 400 zł kupując bilet w poniedziałek na środę ( lot do Anglii bardziej opłacalny niż przejazd autem do Niemiec czy Czech na benzynie ),
- duża ilość tzw. letting agentów, czyli pośredników, którzy mogą prowadzić kwestię najmu za nas, jeśli nie chcemy jednak latać do Anglii,
- kupując nieruchomość za pomocą angielskiej spółki limited i zatrudniając się w niej jako dyrektor najprawdopodobniej po 10 latach nabyte zostanie prawo do jakiejś minimalnej emerytury z UK,
- dom szeregowy prawdopodobnie nie ma tzw. "czynszu do wspólnoty", gdyż nie ma żadnych części wspólnych - lepiej inwestować więc w angielskie domy szeregowe niż polskie mieszkania ( przykładowy czynsz do wspólnoty : 38 m2, dwupokojowe, Kraków, osiedle z 1978 roku - czynsz około 500 zł na miesiąc; oczywiście w tym 500 zł jest trochę wody, ogrzewanie, ale jest też korzystanie z windy, cięcie trawy koło bloku, remonty bloku, wynagrodzenie prezesa wspólnoty, wynagrodzenie administracji itd. ).

Wady :
- mieszkając w Polsce będziesz nierezydentem w UK i nie otrzymasz w UK kredytu – wskazany jest więc zakup na spółkę limited, która najprawdopodobniej po roku "zbierania czynszu" będzie mogła się starać o refinansowanie 50% zakupionej za gotówkę nieruchomości, więc na następną nieruchomość już będzie wystarczyło zebrać połowę wartości w gotówce, a później znowu połowę refinansować,
- posiadanie spółki limited to koszty – trzeba płacić na wirtualne biuro i na księgowość ( im więcej nieruchomości tym koszt mniej dolegliwy a mieszkając w UK wirtualne biuro nie będzie potrzebne ).

Dwie strony dywersyfikacji


Dywersyfikacja oznacza większe bezpieczeństwo inwestowania.
Większe bezpieczeństwo oznacza mniejszą rentowność, czyli mniejszy zysk.
Te dwie rzeczy są bardzo mocno ze sobą skorelowane.
Posiadając 100 tys zł gotówki oczywistym jest, że najlepiej pod kątem zyskowności całe 100 tys zł umieścić w Amber Gold.
Ale jeśli inwestor kierował się zasadą dywersyfikacji i umieścił w Amber Gold tylko 3% swojego kapitału, kolejne 3% miał w złocie, kolejne 3% w srebrze, kolejne 3% w akcjach PKO BP, kolejne 3% na lokacie w Getin itd. itp. to możliwe, że nie zarobił jakiś imponujących kwot ( Amber Gold dawało świetne zyski ), ale prawdopodobnie od czasu upadku Amber Gold ma już większą kwotę niż 100 tys zł, mimo, że te 3% kapitału w Amber Gold szlag trafił.

Baza wiedzy o nieruchomościach w Wielkiej Brytanii


Radosław Salak :
moneygrabbing.co.uk/podjalem-najwazniejsza-decyzje-w-swoim-zyciu
salakconsulting.co.uk
Daniel Dowbusz :
asbiro-investors.co.uk
audycja "Nieruchomości i biznes w UK " na kontestacja.com

Materiały i informacje przedstawione na niniejszej stronie internetowej wirtualnego biura zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one porady inwestycyjnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz.



Zespół VSL-System