REITY nieruchomościowe – świeży pomysł na inwestycję

Zakup działki, mieszkania, czy domu uchodzi wśród zdecydowanej większości Polaków za pewną inwestycję. Niektórzy w ten sposób dywersyfikują własny kapitał, częściowo zamrażając go w konkretnej nieruchomości. Inni decydują się na wynajem zakupionego domu bądź mieszkania licząc na wysokie zyski, często pomijając faktyczną rentowność z najmu nieruchomości.

Moda inwestycyjna zza oceanu

Nazwa REIT stanowi skrót od angielskiej nazwy Real Estate Investment Trust. Jest to rodzaj funduszu inwestycyjnego, charakteryzującego się specjalnym statusem podatkowym oraz lokowaniem finansów w lokale pod wynajem. Pierwsze REITY powstawały w latach 60-tych w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Były tworzone z myślą o zapewnieniu indywidualnym inwestorom możliwości lokowania własnych finansów w komercyjny sektor nieruchomości. Obecnie REITY najlepiej radzą sobie w USA, ale duże zainteresowanie tą formą funduszy inwestycyjnych można zaobserwować także na rynkach europejskich (w Wielkiej Brytanii, Włoszech, w Niemczech – od 2007) oraz w Singapurze, Hong Kongu i Japonii.

Obudzone nadzieje wśród polskich inwestorów

Jeszcze do niedawna REITY w Polsce pojawiały się jedynie w kontekście opowieści o zagranicznych rynkach nieruchomości. Brak regulacji prawnych oraz odpowiedniego ustawodawstwa uniemożliwiał funkcjonowanie tego typu przedsięwzięć inwestycyjnych w kraju. Nadzieje rozbudziła prezentacja programu budowy polskiego kapitału stworzona przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. W planach pojawił się bowiem pomysł na stworzenie publicznego funduszu nieruchomości, który mógłby uchodzić za polski REIT.

Rzeczywisty zysk z Real Estate Investment Trust

REITY cieszą się dużą popularnością z uwagi na zyski, jakie zapewniają inwestorom. Spółki typu Real Estate Investment Trust pozyskują fundusze od inwestorów w celu zakupu nieruchomości, które następnie wynajmują. Obiekty przynoszą regularne przychody z tytułu wnoszonych przez użytkowników opłat czynszowych. Te pieniądze są zyskiem REITu, z którego przynajmniej 90% trafia w postaci dywidendy do inwestorów, którzy włożyli kapitał. Ponadto akcje tego typu spółek są notowane na giełdzie, a wartość zazwyczaj związana z faktyczną wyceną zakupionych obiektów. Projekt polskiego REITa przewiduje istnienie spółki, o określonym minimalnym kapitale początkowym, notowanej na warszawskiej giełdzie. Miałaby inwestować w nieruchomości komercyjne i mieszkaniowe, głównie w już istniejące obiektach przynoszących stały dochód, a dywidendę stanowiłoby 80% tych zysków.

Czy jest ukryty haczyk ?

Udziały w funduszu REIT można zakupić w prosty sposób – podobnie jak poszczególne akcje. Największy problem stanowią obecnie ich ceny, które należą do wysokich. Przekłada się to na dość niską dywidendę. Jak to wygląda w praktyce? Przyjmując, że przychody z najmu utrzymywać się będą na względnie stałym poziomie, a ceny akcji zaczną rosnąć, efektem będzie spadek procentowy dywidendy. Dlatego, aby czerpać faktyczne przychody z najmu trzeba... mieć dobre wyczucie czasu. Warto mieć też na uwadze, że nawet bardzo przewartościowany REIT przynosi większe zyski niż wynajem zakupionego mieszkania "na własną rękę", jeśli policzy się, że każdego roku jest inny najemca, uwzględni przestój wynikający ze zmiany najemcy itp. Warto też dodać, że REIT po prostu wypłaca dywidendę a z najemcą może być jednak różnie.

Obecnie jednak do zakupu REITów można się przygotowywać. Można przykładowo oszczędzać na wynajmie biura, przenieść spółkę na adres taki jak wirtualne biuro a zaoszczędzone pieniądze zamieniać na USD, wysyłać do zagranicznego domu maklerskiego i czekać aż kolejne podwyżki stóp procentowych w USD przełożą się na rozładowanie bańki na nieruchomościach, która wywindowała ceny REITów.

Materiały i informacje przedstawione na niniejszej stronie internetowej zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one porady inwestycyjnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz.



Autor : Aldona Talarczyk.
Data utworzenia : 15 grudnia 2016 r.